Pomimo licznych apeli do mieszkańców powiatu o niewypalanie suchych traw i nieużytków, wciąż dochodzi do groźnych pożarów. Tylko wczoraj, funkcjonariusze policji i straży pożarnej interweniowali trzykrotnie. Wzniecony ogień wymknął się spod kontroli i błyskawicznie rozprzestrzenił, powodując spore zniszczenia. Policja przypomina, że wypalanie traw jest nielegalne i niebezpieczne!

Tylko wczoraj, przemyscy policjanci zostali powiadomieni o trzech przypadkach wypalania traw na terenie powiatu przemyskiego.

Pierwsze zgłoszenie dyżurny przyjął o godz. 13:50. Policjanci udali się do miejscowości Kalników, gdzie na miejscu zgłoszenia zastali trzy zastępy straży pożarnej z OSP Stubno, OPS Medyka oraz Państwowej Straży Pożarnej z Przemyśla, którzy gasili pożar.

Jak ustalili policjanci, dwóch mieszkańców powiatu w wieku 66 i 80 lat, kilka metrów od swojego domu rozpaliło ognisko. Wiatr przeniósł ogień na trawę w ogrodzie, po czym przeniósł się na posesję sąsiada. Spaleniu uległo drewno opałowe (4 metry sześcienne), pięć kajaków, około 15 opon samochodowych oraz przyczepka traktora.

Do kolejnego zdarzenia doszło w Woli Korzenieckiej zaraz po godz. 15. 66-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego rozpalił ognisko na swojej łące, by spalić ścięte gałęzie. W krótkim czasie właściciel nie był w stanie zapanować nad ogniem, który rozprzestrzenił się na łąki sąsiadów. Spaleniu uległo blisko 22 ary traw.

Ostatnie zgłoszenie odnotowano w miejscowości Kalwaria Pacławska o godz. 15:30. Zgłaszający, 62-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego powiadomił dyżurnego,  iż podpalił trawy, a ogień wymknął mu się spod kontroli. Obszar łąki, na której została spalona trawa to około pół hektara.

66-letni mieszkaniec gm. Bircza został ukarany mandatem, natomiast w pozostałych dwóch przypadkach toczą się postępowania wyjaśniające.

Policjanci przypominają! – Niekontrolowany, podsycany wiatrem ogień może łatwo przenieść się na zabudowania czy tereny leśne, powodując duże straty. Ogień może być niebezpieczny także dla osób postronnych oraz tych, które go wzniecają. Bardzo często wypalane łąki znajdują się przy drogach. Wówczas dym może poważnie ograniczać widoczność kierowcom, co stwarza dodatkowe zagrożenie.

Za naruszenie przepisów przeciwpożarowych grożą surowe sankcje: Kodeks wykroczeń przewiduje karę aresztu, grzywnę lub naganę, której wysokość może wynosić od 20 do 5000 zł. Jeżeli czyn zostanie zakwalifikowany jako przestępstwo, wówczas kodeks karny mówi, że: „Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”.

Poprzedni artykułMiał zbyt wiele powodów, by nie zatrzymać się do kontroli…
Następny artykułWypadek w Żurawicy. Rowerzysta w szpitalu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here